BUDOWANIE PEWNOŚCI SIEBIE W MŁODZIEŻOWEJ PIŁCE NOŻNEJ

"Budowanie pewności siebie w młodzieżowej piłce nożnej."



Jak budować pewność siebie u małych sportowców?
             
                Czasami każdy z nas poznaje czym jest brak poczucia komfortu. Odczuwamy lęk, niepewność, stres. Stajemy w sytuacjach, w których presja zdaje się być kulą u nogi, a wszelkie spojrzenia i opinie z zewnątrz przypominają bagaż wypełniony ołowiem na naszych plecach. Większość młodych sportowców, osobiście pozwolę się oprzeć na futbolu, doświadcza podczas meczów sytuacji, które zdają się wymagać od nich jednego - skuteczności.
W każdym z powyższych stresorów pojawia się jednak pewien rodzaj myśli: "Ale... co jeśli nie dam rady? Jeśli nie strzelę? Jeśli stracę piłkę?". Wbrew pozorom nigdy nie pozostają one bez konsekwencji i jak można przypuszczać, bardzo często nasze obawy stają się rzeczywistością. W psychologii określamy to mianem samospełniającego się proroctwa.
           
                Czy powinniśmy zatem winić za to tych, którzy tę presję na nas nałożyli? Bardzo często, nieświadomie szukamy odpowiedzialności na zewnątrz, kiedy cała ta sytuacja została najpierw wyreżyserowana w naszej głowie, a następnie zmaterializowana na zewnątrz jako efekt naszej nieuwagi. W życiu codziennym, a z dużym wyszczególnieniem właśnie w sporcie, wszystko opiera się na poziomie koncentracji. Przedstawmy ją sobie jako pewien "strumień energii", który odpowiada za harmonijne współgranie trzech strun: myśli, emocji oraz zachowań. Jeśli o czymś myślę, wprowadzam swoją uważność pewien stan, który zaczyna oddziaływać na emocje. Emocje z kolei wysyłają bodźce na zewnątrz poprzez wpływanie na ciało. Nigdy nie jest tak, że ja na boisku obawiam się przeciwnika samego w sobie. Obawiam się siebie i tego co się stanie w konfrontacji z nim. W konfrontacji ze mną samym. Czy podołam? Analogicznie zaczyna pojawiać się w większym, lub mniejszym stopniu lęk, a co za tym idzie - nie mam możliwości w pełni kontrolować swoich zachowań ponieważ nie jestem wystarczająco skupiony na stanie "tu i teraz". Stres powoduje przyspieszenie pracy serca, skrócenie oddechu, przez co do mięśni nie jest dostarczana wystarczająca ilość tlenu. Mój umysł się rozprasza. Szybciej się męczę i tym samym stawiam siebie na najlepszej drodze do tego, by lęk przed moim "rywalem" się urzeczywistnił. By proroctwo się spełniło, czyli by po prostu moje myśli się zmaterializowały. Brak zrozumienia takiego modelu zachowań na jak najwcześniejszym etapie rozwoju sportowego może skutkować brakiem pewności siebie w przyszłości, poczucie braku wpływu na pełne wykorzystanie swojego potencjału, a co najgorsze - szkodliwym nawykiem oraz rezygnacją z realizacji siebie.



             
                      Jako osoby odpowiedzialne za rozwój swoich podopiecznych pozostajemy w obowiązku właściwego sterowania tym wewnętrznym konfliktem. I nie ma tutaj jedynej słusznej ścieżki. Kluczowy jest natomiast aspekt właściwego wsparcia w zrozumieniu tego zjawiska. Oprócz braku odpowiedniego poziomu koncentracji, zaraz obok, w fundamentach odczuwania lęku znajduje się brak zrozumienia i akceptacji, które prowadzą do odrzucenia i zapętlania całego zjawiska.  Potocznie możemy nazywać je "zakłóceniami", schematami, które zniekształcają nam rzeczywisty obraz napotykanych, istotnych sytuacji nie tylko podczas gry. Aby to zmieniać, przede wszystkim zarówno my, jak i nasi zawodnicy musimy to zaakceptować. Zrozumieć, że nie jest to zjawiskiem niszczącym, które musi zostać wyparte. Nie ma bowiem nic gorszego w rozwoju talentów sportowych jak pretensje oraz roszczeniowe postawy, czy to ze strony szkoleniowca, czy też kolegów z zespołu, na które z kolei szkoleniowiec przyzwala będąc obojętnym. Naukę poprzez zakazy, mówiące: nie rób tak, zrób to inaczej, zrób to szybciej, czego się boisz; należy ukierunkować na ścieżkę wspierania motywacji oraz właściwych zachowań, tym samym dążąc do ich automatyzowania. W psychologii uważa się za niemożliwe wywieranie zmian w nawykach, można je natomiast zastępować nowymi. Czyli: nawyk "zły" w zestawieniu z nawykiem "dobrym" może zostać wyparty na rzecz tego, który chętniej powtarzamy, i z czasem, po który będziemy sięgać częściej. Jako wychowawcy powinniśmy to rozumieć oraz praktykować, a tym samym w podobny sposób wspierać naszych podopiecznych. Pewność siebie musi być bowiem poparta działaniami tak, by dowody na moje umiejętności jako piłkarza były namacalne i udowodnione. Ten sukces, musi być oparty na wiedzy somatycznej i kognitywnej, tzn. musi powstać w połączeniu wiedzy z praktyką, musi zostać nauczone poprzez przeżywanie. Istotne jest zatem stwarzanie na treningach warunków jak najbardziej zbliżonych do tych podczas meczu i dopasowaniu dynamiki gry tak, by wyeliminować prawdopodobieństwo zaskoczenia jakąkolwiek sytuacją. Jak trenujesz - tak grasz. Jeśli piłkarz ma problem z przenoszeniem piłki, czyli po prostu z wykonaniem podania lub prowadzeniem piłki pod presją, to twórzmy takie gry, w których ten zawodnik będzie musiał ten problem pokonywać jak najczęściej. Np gra ukierunkowana na przedostawanie piłki ze strefy w przewadze, przez równowagę liczbową, do strefy, w której będzie w mniejszości. Wtedy np nawyk chaotycznego "wykopywania piłki do przodu" zostanie zastępowany rzetelnym poszukiwaniem najlepszych rozwiązań, a z kolei nawyk "wprowadzania piłki w przeciwnika" zostanie zastąpiony prowadzeniem na wolne pole, lub nawykiem właściwego dryblingu. Są to oczywiście jedynie przykłady. Ale przykłady, które mogą nam pokazać jak w sposób naturalny walczyć z brakiem pewności siebie u małych sportowców. W takich sytuacjach podczas wykonywania ćwiczeń i gier nasi podopieczni uczą się trudnych sytuacji w sposób dla nich wygodniejszy, podczas gry na treningu. Kiedy uczyć się na błędach, jak nie na treningu ? To na treningu nasi zawodnicy swobodnie mogą popełniać błąd, z którego mogą wyciągać konsekwencję, bez utraty pewności siebie.(Jak to właśnie wygląda,gdy błąd popełni podczas ważnego dla niego spotkania). Reasumując, ważne jest, by zamiast ocen konstruktywnie zaznaczyć kiedy i w jaki sposób zawodnik podejmuje decyzję wprowadzającą go tarapaty, by następnie wspólnie z nim odnaleźć właściwą metodę. Bez dyrektyw, tak, by w przyszłości nie odebrać mu umiejętności samodzielnego podejmowania decyzji i kreowania siebie na boisku.
             
                    Zawodnik powinien zaadaptować się do warunków w których konfrontuje się ze swoim lękiem lub obawą. Uczmy piłkarzy zarządzać swoim czasem, uczmy ich ciężkiej pracy, przestrzegania reguł oraz "pracy nad pracą". Uczmy odpowiedzialności, jednak nie obciążajmy odpowiedzialnością za rzeczy których nie rozumieją, lub, które ich przerastają. Pamiętajmy również, że trening nie zaczyna się wraz z pierwszym ćwiczeniem i nie kończy wtedy, gdy ostatni z zawodników opuści boisko. W sporcie młodzieżowym bardzo ważną rolę odgrywają relacje na linii zawodnik - trener. Są one podstawą komunikacji oraz analogicznie efektywności pracy. Fundamentalne jest zatem zbudowanie więzi, w której piłkarz będzie świadomy tego, że wraz z trenerem odgrywają w swoich światach bardzo istotne role. Stosujmy sterowane odkrywanie; zestaw pytań, rozmów oraz wspólne pokonywanie przeszkód. Bądźmy coachami, liderami we wspólnej przeprawie przez ograniczenia, do stawania się bardziej "pełnymi".

_____________________________________________
Opracowanie : Trening z pasją
Fb: www.faceboook.com/treningzpasja

Ideą projektu „Trening z pasją” jest dzielenie się wiedzą i pasją , dlatego mam ogromną prośbę do Ciebie trenerze👨, trenerko👩, zawodniku🏃, rodzicu👪 o przekazanie tego materiału dalej – będę wdzięczny jeśli poświęcisz kilka sekund i udostępnisz ten materiał dalej. 💻 To nic nie kosztuje !